Spacer po Salwatorze

Zapraszamy na spacer z licencjonowanym przewodnikiem po mniej znanej dzielnicy Krakowa – Salwatorze. Jeśli lubisz wycieczki szlakami mniej uczęszczanymi, z dala od tłumu turystów to idealny wybór dla Ciebie. Jednocześnie przemierzając salwatorskie ulice można poznać wiele interesujących historii o Krakowie.

Spacer z przewodnikiem po Krakowie rozpoczniemy pod domem handlowym Jubilat przy ulicy Zwierzynieckiej. Ulica ta została wytyczona w połowie XIX wieku a na tym terenie już dużo wcześniej bo w XVI wieku znajdował się ogród królewski, składy drewna i stawy. O stawach na pewno jeszcze usłyszymy podczas spaceru. Nazwa ulicy Zwierzynieckiej, wiąże się ze Zwierzyńcem oraz Półwsiami Zwierzynieckimi. To określenia jest dalej używane przez mieszkańców Krakowa ale nie każdy wie, że to były jedne z najstarszych osad krakowskich. Dziś częściej o tym obszarze mówimy Salwator. Natomiast historia Zwierzyńca sięga swymi korzeniami czasów wczesnośredniowiecznych o czym przekonamy się poznając urokliwe zakątki tej okolicy. Co ważne, Zwierzyniec dopiero w 1910 roku został wcielony do Krakowa, za czasów prezydenta Juliusza Lea. Wtedy skończyła się autonomia Zwierzyńca i również od tego czasu powszechnie używano nazwy Salwator (od osiedla willowego budowanego w tym czasie w pobliżu Kościoła Najświętszego Salwatora). 

Następnie razem z przewodnikiem Kraków przejdziemy pod przejściem podziemnym, tak by dostać się na drugą stronę ulicy i kontynuować spacer ulicą Kazimierza Morawskiego w kierunku ulicy Włóczków. Ulica wzięła swa nazwę od kongregacji, która zajmowała się spławianiem Wisłą drewna. Włóczkowie podlegali bezpośrednio królowi i cieszyli się ogromnym poważaniem, czego dowodem jest chociażby fakt, iż byli i są nadal odpowiedzialni za organizowanie uroczystości w oktawę Bożego Ciała, czyli Pochodu Lajkonika nazywanego Konikiem Zwierzynieckim. Zwyczaj ten wiązał się również z legendą, iż to właśnie Włóczkowie obronili w XIII wieku Kraków przez tatarskim najazdem.

Przechodzimy ulicą Michała Stachowicza na Plac na Stawach. Michał Stachowicz był krakowskim malarzem, którego obrazy możemy podziwiać na przykład w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku. Namalował m. in. obraz pt. ”Przysięga Kościuszki na Rynku”. W związku  z tym, że niedaleko znajduje się Kopiec Tadeusza Kościuszki  nie mogło na Salwatorze zabraknąć ulicy nazwanej imieniem tego malarza. Dochodzimy do Placu na Stawach, który podobnie, jak dawniej, także obecnie pełni przede wszystkim funkcję handlową, dawniej stanowił również centrum Półwsia Zwierzynieckiego, gdzie handlowano chociażby nielegalnie kiełbasą lisiecką z Liszek. Nazwa tego targowiska wzięła się stąd, że kiedyś znajdowały się tu stawy rybne, a wśród nich na przykład staw Sasorski, który uzyskał nazwę od swoich właścicieli. Na początku XX wieku stawy zasypano i wytyczono plac targowy. Zatrzymamy się u zbiegu ulicy Michała Stachowicza i placu Na Stawach, gdzie poznamy przeciekawe historie związane z nieistniejącym już Barem Na Stawach, który co ciekawe pojawił się w tomiku autorstwa Jerzego Harasymowicza pt. „Bar na Stawach”.

Z Placu na Stawach podążymy ulicą Senatorską, aż do skrzyżowania z ulicą Mlaskotów. Dzisiejsza ulica Senatorska dawniej nazywała się Krowia. Wszystko dlatego, że to właśnie tym traktem chłopi ze Zwierzyńca wypędzali bydło na wypas na pobliskie Błonia, praktykując to do lat 60-tych XX wieku. Z kolei ulica Mlaskotów wzięła swą nazwę od wiejskich grajków i muzykantów, których w dawnych czasach określano mianem mlaskot.  Na Salwatorze byli oni druhami towarzyszącymi Lajkonikowi podczas pochodu w oktawę Bożego Ciała. Tradycja ta jest utrzymywana po dziś dzień a na Salwatorze koncertuje zespół zwany „Mlaskoty”.

Przechodzimy dalej ulicą Senatorską dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Tadeusza Kościuszki – główna arterią Salwatora. Od ulicy Kościuszki odchodzi  ulica Flisacka, położona tu przy bulwarach wiślanych. Obecność drugiej ulicy poświęconej flisakom dowodzi, że rola tej profesji na tym terenie była ogromna. Wszak to oni zapewniali Bochni i Wieliczce tak ważne w tamtych czasach drewno. 

Następnie skręćmy w prawo by dojść do mostu nad Rudawą. Jesteśmy przy Rudawie, kiedyś nazywanej Młynówką Norbertańską. To sztucznie wykopany kanał rzeki, która oddzielała Półwsie od Zwierzyńca.  Prawdopodobnie na terenach dzisiejszej wsi wydobywano w XII wieku rudę żelaza.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się pięknie położony klasztor i kościół Norbertanek, które są na tym terenie od XII wieku. To właśnie na dziedzińcu przy kościele w oktawę Bożego Ciała gromadzą się tłumnie mieszkańcy Krakowa by zobaczyć Lajkonika, by następnie razem z nimi ruszyć w stronę Rynku Głównego podążając m.in.: ulicami Tadeusza Kościuszki i Zwierzyniecką. 

Jesteśmy bardzo blisko malowniczo usytuowanej nad Rudawą ulicy Emaus. Nazwa ulicy związana jest ze słynnym odpustem, powszechnie znanym jako „Emaus krakowski”. W Poniedziałek Wielkanocny koniecznie trzeba wybrać się na wycieczkę na Salwator, gdzie przy klasztorze Norbertanek odbywa się ten najsłynniejszy w Polsce odpust. Zwyczaj ten sięga  XVI wieku i z powodzeniem jest kontynuowany po dziś dzień. Właśnie w Emaus ustawiane są wzdłuż ulicy Tadeusza Kościuszki i blisko mostu na Rudawie bogate kramy z zabawkami i słodkościami. Typowe krakowskie zabawki emausowe to gliniane dzwonki i ptaszki oraz drewniane siekierki. Dawniej największą popularnością cieszyły się drewniane figurki brodatych Żydów. Dzisiaj bardzo lubianym, charakterystycznym elementem krakowskiego Emaus są wieńce małych precelków nawlekanych na nić – to typowy regionalny przysmak. 

Idźmy dalej przed siebie, aż do pętli tramwajowej. Za nią po prawej stronie jest ulica Królowej Jadwigi, na której pod numerem 41 mieści się oddział Muzeum Krakowa- Dom Zwierzyniecki. Zaglądnijmy do niego by poznać realia życia mieszkańców Zwierzyńca i Półwsia Zwierzynieckiego. Poznajmy stałą wystawę „Mieszkanie podmiejskie sprzed stu laty”.

Jesteśmy u stóp Wzgórza św. Bronisławy – skąd nazwa? Zaraz odczujemy w nogach, że dość sporą wysokość osiągniemy podążając Aleją Waszyngtona. O nazwie alei dowiecie się za moment. Kim była św. Bronisława? Żyła w XIII wieku i związana była większość życia z krakowskim zakonem Norbertanek, którego była ksienią. Co interesujące, wywodziła się z rodu Odrowążów. Formalnie mówimy o postaci błogosławionej ale przyjęło się mówić o św. Bronisławie. 

Pójdźmy ulicą św. Bronisławy i za niedługo spójrzmy na drewniany kościółek. To Gontyna (kościół św. Małgorzaty i św. Judyty z XVII w.)  – nazwa  świątyni związana jest z tradycją starosłowiańską i jest to jeden z cenniejszych zabytków krakowskiej architektury drewnianej, który dał nazwę biegnącej nieopodal urokliwej ulicy z przepięknymi willami i kamienicami. Nadmieńmy, że na wprost Gontyny znajduje się romański Kościół Najświętszego Salwatora i pozostałości cmentarza przykościelnego.

Kontynuując spacer dochodzimy do Alei Waszyngtona, co ciekawe jeszcze do 1932 roku jej nie było ale w związku z 200 rocznicą urodzin prezydenta Stanów Zjednoczonych Jerzego Waszyngtona przyjaciela Kościuszki postanowiono połowę ulicy św. Bronisławy (od strony osiedla willowego aż do kopca Kościuszki) nadano jej taką nazwę.

 

Zapraszamy na zwiedzanie trasy “Spacer po Salwatorze” z naszym licencjonowanym przewodnikiem!

Komentarze są wyłączone.