Licencjonowani przewodnicy po Krakowie
Dla szkółNietypowe

Szlakiem krakowskich zwierząt

Historia spleciona z mitami i legendami. Zwierzęce motywy ukryte w architekturze, od orłów po smoki. Świetna trasa dla rodzin.

Historia spleciona z mitami i legendami. Zwierzęce motywy ukryte w architekturze, od orłów po smoki. Świetna trasa dla rodzin.

Szlakiem krakowskich zwierząt z przewodnikiem: co zobaczysz

Szlakiem krakowskich zwierząt - trasa z przewodnikiem Kraków KraKkos Licencjonowany przewodnik po Krakowie

Trasa Szlakiem krakowskich zwierząt rozpoczyna się na Podgórzu na Placu Lasoty, gdzie zaprasza nas z rozpostartymi skrzydłami dumna sowa usadowiona pod zegarem na fasadzie budynku o numerze 2. Dom, nad którym czuwa Sowa to willa „Julia” zaprojektowana dla Wojciecha Bednarskiego – nauczyciela, działacza społecznego, honorowego obywatela Podgórza, która otrzymała swoją nazwę na cześć jego żony – Julii z Adamskich. W tym jakże pięknym, cichym i spokojnym willowym zakątku, jakby czas odmierzany przez znajdujący się nad naszą bohaterką zegar zatrzymał się. Magii i swoistej niezwykłości nadają temu miejscu pobliski Park przepięknie usytuowany w dawnym kamieniołomie, gdzie czuć ducha  Mistrza Twardowskiego, czy chociażby sąsiadujące z „Julią”  pozostałe wille (w jednej z nich mieszkał Antonii Stawarz, ten który wyzwalał Kraków spod austriackiego zaboru), czy wreszcie stojące nieopodal nieco mroczne popiersie Edwarda Dembowskiego przywódcy powstania krakowskiego z 1846 r., który zginął na znajdującej się w pobliżu ulicy Rękawka. Czuć w tym miejscu ducha historii i wyjątkowości Podgórza. Warto tu zaznaczyć, że sowy jako ptaki żyjące na pograniczu świata żywych i umarłych traktowano jak amulety. Wierzono, że gwarantują ochronę domów i odstraszają złe moce. By zabezpieczyć domostwa przed piorunami umieszczano je często z rozpostartymi skrzydłami dokładnie tak, jak sowę na willi „Julia”. Miały w ten sposób chronić również przed szczurami. Ciekawe, czy podgórska sowa spełnia swoją rolę 😉 Ruszajmy dalej.

Razem z przewodnikiem po Krakowie schodzimy ulicą Parkową w kierunku Rynku Podgórskiego. Znajdujemy się na głównym placu dawnego miasta Podgórza, nad którym wznosi się monumentalny, reprezentujący styl nadwiślański wspomniany kościół św. Józefa, który powstawał w latach 1905-1909 według projektu Jana Sasa Zubrzyckiego. Na przeciw kościoła po drugiej stornie Rynku na jednym z budynków szeroko rozpościera swe skrzydła kolejny ptak tym razem jest to czarny orzeł, który przypomina, iż dawniej w tym właśnie miejscu znajdował się słynny zajazd ochoczo goszczący wszystkich odwiedzających Podgórza. A przyznać trzeba, że ważne osobistości znalazły schronienie pod skrzydłami owego orła. W lipcu 1892 r. przybył tu Fryderyk Chopin, gdy uciekał z Królestwa Polskiego i zatrzymał się na nocleg. Cóż to za zrządzenie losu wszak nasz orzeł był świadkiem ostatnich chwil wybitnego kompozytora i pianisty na ojczystej ziemi. Zostając jeszcze na Rynku spoglądamy w lewo a tu na narożnym XVIII-wiecznym budynku wyłania się smukła sylwetka Jelenia. Gdy się nieco dokładniej przypatrzymy zauważymy, iż nie jest to zwykły jeleń – ma jedną głowę i dwa tułowia. To jedno z najciekawszych godeł w Krakowie, najważniejszy symbol Podgórza i patron tzw. „Dworku pod Jeleniem” słynnej podgórskiej oberży.

Kierujemy się ul. Kazimierza Brodzińskiego i przechodzimy słynną Kładką Ojca Bernatka na drugi brzeg Wisły. Tym samym opuszczamy Podgórze i przenosimy się na Kazimierz. Idąc mostem zakochanych spoglądając w stronę Mostu Powstańców Wielkopolskich zauważamy tuż przy lewym brzegu Wisły leżącą na stosie świnię – rzeźbę „Puryfikacja” Mateusza Okońskiego. To element Artboom, który ma wywołać w Krakowianach swoiste katharsis. Docieramy ulicą Mostową na Plac Wolnica do Kościoła Bożego Ciała. Oto gdy wstąpimy w zacne progi tej niebywale pięknej świątyni obok kipiącego od złota ołtarza głównego, czy nietypowego obrazu z miłosiernym Chrystusem ukarze nam się widok jednej z trzech krakowskich ambon w kształcie łodzi. To właśnie pod ową amboną pływają wśród morskich fal dwie Syreny. W bajkach, czy legendach istoty te zwykle zwodzą marynarzy na mielizny lub skały, by tam zakończyć ich żywota, tu w kazimierskiej farze stały się symbolem pokus i grzechu, z którymi walczyć może jedynie światło Ewangelii. Przepiękna rzeźbiarska metafora godna zobaczenia i kontemplacji. Opuszczamy gościnne mury Bazyliki i kierujemy się Placem Wolnica, ul. Krakowską i ulicą Skałeczną w stronę Skałki.

Docieramy do Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce. Nazwa Skałka wzięła się stąd, iż znajdująca się kiedyś tutaj romańska rotunda stała na wapiennym wzniesieniu. Panuje tu spokój i cisza, zmącona tylko pluskiem wody z pobliskiej sadzawki ozdobionej genialną dekoracją rzeźbiarską, w której główną rolę odgrywa postać świętego Stanisława i tajemniczego truposza Piotrowina oraz cztery orły. Jednak to nie oni są głównymi strażnikami tego urokliwego zakątka i sekretów związanych z ciągle budzącą kontrowersje i emocje śmiercią św. Stanisława oraz pochowanymi w tutejszej krypcie zasłużonymi wielkimi twórcami, jak Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Ludwik Solski, czy Jan Długosz. Na każdym prawie kroku widzimy tu dość nietypowe trio. Oto pod palmą daktylową stoją dwa potężne lwy, a towarzyszy im trzymający coś w dziobie kruk. Zobaczyć ich można w kilku miejscach ale największe wyobrażenie znajduje się przed bazyliką na posadzce, tuż przed monumentalnymi schodami, które zachwycają każdego gościa. Otóż owe lwy i kruk to herb zarządzających tym miejscem Paulinów i wiążą się z żywotem św. Pawła Pustelnika. Oto, gdy ten przebywał samotnie 90 lat (sic!) na pustyni to właśnie kruk przynosił mu pół chleba, lwy natomiast wykopały dół w którym św. Antoni Pustelnika pochował. Teraz natomiast pilnują znajdującej się w Bazylice kłody, na której to nasłani przez Bolesława Śmiałego siepacze mieli ćwiartować ciało biskupa i stopnia ze schodów zroszonego krwią świętego.

Z profesjonalnym przewodnikiem idziemy ulicą św. Stanisława, przechodzimy przez ulicę Józefa Dietla i  nad brzegiem Wisły zauważamy jedyny w swoim rodzaju pomnik Psa autorstwa Bronisława Chromego. Pomnik upamiętnia psa Dżoka, czarnego mieszańca, którego właściciel w tragicznych okolicznościach zmarł na zawał serca przy znajdującym się w pobliżu rondzie Grunwaldzkim. Pies czekał tam na swojego pana. Po około roku oczekiwania pozwolił się przygarnąć nowej właścicielce, Marii Müller. Kobieta zmarła w 1998, zaś Dżok uciekł i wałęsając się po terenach kolejowych, zginął pod kołami jadącego pociągu. Smutna to z jednej strony historia, z drugiej pokazująca, jak wielkim przyjacielem człowieka jest pies.

Na ulicy Smoczej, której nazwa pochodzi z 1912 r. na czteropiętrowej kamienicy wzniesionej w latach 1936-1937 według projektu Zygmunta Grünberga możemy zauważyć krokodyla i delfina. Godło najprawdopodobniej nawiązuje do pobliskiej rzeki stąd owe wodne stworzenia tu się zadomowiły. A już nie daleko tuż pod wzgórzem widzimy znanego głodomora, ziejącego ogniem Wawelskiego Smoka także dłuta Bronisława Chromego.

Obchodzimy Wzgórze Wawelskie i kierujemy się ulicą Podzamcze w stronę Plant. W pobliżu tzw. Małego Wawelu zagnieździły się trzy sowy- mama i jej dzieci – to kolejne dzieło Bronisława Chromego. Idąc Plantami docieramy pod uniwersytecki budynek – Collegium Witkowskiego, które ozdobione zostało kamiennym portalem z dwiema rzeźbami: sową trzymającą w szponach węża i smokiem bazyliszkiem.

Idąc dalej ul. Józefa Piłsudskiego napotkamy na ogrodzeniu przy Muzeum im. Emeryka Hutten Czapskiego Chimerę. To rzeźba autorstwa Henryka Kunzeka, umieszczona to w roku 1909, która strzeże najcenniejszej polskiej kolekcji numizmatycznej!

Idąc ulicą Piłsudskiego skręcamy w ulicę Retoryka, gdzie znajdują się kamienice Teodora Talowskiego, na których możemy zobaczyć śpiewającą żabę i osła.

Na ul. Wygoda 6b na kamienicy z 1936 roku nad bramą wejściową znajduje się godło przedstawiające niedźwiedzia. Natomiast na sąsiedniej kamienicy pod numerem 6a

pod balkonem na pierwszym piętrze znajdują się trzy płyciny, z których środkowa przedstawia bobry.  Przechodząc przez przejście podziemne pod alejami Trzech Wieszczów podążajmy ulicą Morawieckiego do ulicy Włóczków, gdzie na kamienicy pod nr 11a znajduje się pelikan wykonany przez Ludwika Wojtyczkę. Na ul. Ujejskiego 13 natomiast można znaleźć kurę w locie. Na sąsiedniej ulicy Stachowicza 12,  nad bramą wejściową, umieszczono wyobrażenie skaczącego lwa, trzymającego swoją ofiarę-człowieka. Na ul. Komorowskiego 7 na kamienicy Laszczków zobaczyć można żubra.

Dla kogo jest ta trasa

Trasa przygotowana z myślą o grupach szkolnych. Historię łączymy z opowieścią i zadaniami w terenie, żeby utrzymać uwagę uczniów.

  • Klasy szkolne, dla których dobieramy tempo i język do wieku uczniów
  • Wycieczki w ramach programu „Poznaj Polskę”
  • Grupy młodzieżowe i harcerskie

Ile trwa i co warto wiedzieć

Czas zwiedzania

Długość zwiedzania ustalamy przy rezerwacji, zależnie od tego, ile macie czasu i co chcecie zobaczyć.

Bilety wstępu

Cena oprowadzania nie obejmuje wstępów do muzeów i obiektów biletowanych. Część z nich sprzedaje wejścia na konkretne godziny i w sezonie bywa wyprzedana z kilkudniowym wyprzedzeniem, więc warto zgłosić je przy rezerwacji.

Umawianie terminu

Napisz, ilu Was będzie, kiedy planujecie przyjazd i ile mniej więcej macie czasu. Odpowiadamy zwykle tego samego dnia, z propozycją trasy i wyceną.

od 250 zł / h
  • Czas trwania
    od 2 do 4 godzin, do ustalenia
  • Grupa
    indywidualnie lub grupowo
  • Języki
    polski i angielski
  • Trasa
    dopasujemy ją do Ciebie
Zapytaj o termin Zobacz pełny cennik

Odpowiadamy zwykle tego samego dnia.

Przed wyjściem

Co warto zabrać ze sobą

Każdą trasę pokonujemy pieszo, w tempie dopasowanym do grupy. Kilka drobiazgów sprawi, że będzie Wam po prostu wygodniej:

  • Wygodne buty. Chodzimy sporo, a krakowska starówka to w dużej części bruk.
  • Wodę, zwłaszcza latem. Po drodze mijamy sklepy i kawiarnie, ale nie zawsze w dogodnym momencie.
  • Ubranie dopasowane do pogody. Czapka i okulary w upał, parasol albo kurtka przeciwdeszczowa jesienią i wiosną.
  • Trochę gotówki w złotówkach. W większości miejsc zapłacisz kartą, ale nie wszędzie. Jeśli przyjeżdżasz z zagranicy, walutą w Polsce jest złoty (PLN).
  • Naładowany telefon lub aparat. Będzie co fotografować.
  • Dokumenty uprawniające do zniżek, jeśli takie posiadasz: legitymacja szkolna, studencka lub emerycka.

Cennik

Ile kosztuje ta trasa

Cena zależy od długości zwiedzania, a nie od wybranej trasy. Wybierz język oprowadzania, żeby zobaczyć właściwe stawki.

2h
Spacer
od 250 zł / h

250 zł podstawy + 150 zł za oprowadzanie po angielsku

  • Idealny na pierwsze spotkanie z miastem
  • Oprowadzanie po angielsku +150 zł/h
  • Grupy powyżej 10 osób, dopłata ustalana indywidualnie
Umów termin
4h
Wycieczka
od 400 zł / h

400 zł podstawy + 200 zł za oprowadzanie po angielsku

  • Pełne doświadczenie Krakowa
  • Oprowadzanie po angielsku +200 zł/h
  • Grupy powyżej 10 osób, dopłata ustalana indywidualnie
Umów termin

Ceny orientacyjne, podane za godzinę zwiedzania. Finalna wycena zależy od długości i charakteru trasy. chętnie przygotujemy ofertę szytą na miarę.

Zobacz też inne trasy

  • Krakowskie kościoły i klasztory
    Dla pielgrzymów

    Krakowskie kościoły i klasztory

    Duchowe dziedzictwo miasta zapisane w architekturze. Tajemnice najstarszych świątyń i klasztorów Krakowa.

  • Śladami Kościuszki
    Dla szkółNietypowe

    Śladami Kościuszki

    Podróż w czasy wielkiego Naczelnika: jego życie, działalność i trwały wpływ na historię Polski.

  • Łagiewniki i sanktuaria krakowskie
    Dla pielgrzymów

    Łagiewniki i sanktuaria krakowskie

    Słynne na całym świecie sanktuaria Krakowa, od najnowszych miejsc kultu po te o długiej, bogatej historii.

Czekamy na Ciebie

Chcesz poczuć magię Krakowa? Zaplanujmy Twoje zwiedzanie.